Pozytywny wpływ referendum

Czy referendum w sprawie odwołania prezydenta Bytomia Piotra Koja i bytomskich radnych miejskich okaże się skuteczne dowiemy się wieczorem 17 czerwca 2012 r. Już dzisiaj jednak widać wiele plusów zbliżającego się głosowania.

Postulaty zmian w strefie płatnego parkowania były w Bytomiu nie do przyjęcia przez cztery lata. Kilka tygodni przed referendum okazało się, że administracja prezydenta Koja może je załatwić od ręki.

W tym roku decyzją prezydenta Koja i Rady Miejskiej obciążono mieszkańców Bytomia opłatami za odbiór tzw. deszczówki. Już kilka tygodni później, gdy widmo referendum zaczęło krążyć nad Bytomiem, w dziurawym budżecie miasta znaleziono środki na dopłaty i póki, co bytomianie nie zapłacą za deszczówkę z prywatnych kieszeni. Co prawda sposób załatwienia tej sprawy nosi wszelkie znamiona kreatywnej księgowości, ale nie bądźmy tacy drobiazgowi.

Od kilku lat nie było sposobu na przywrócenie funkcjonowania linii tramwajowej nr 7 z centrum miasta do Łagiewnik. Piotr Koj zgubił ją podczas remontu drogi do tej dzielnicy. Tramwaje Śląskie musiały odwołać rozpisany już przetarg na tą inwestycję, bo prezydent Koj odmówił współfinansowania. Aż tu nagle w maju 2012 r., zapewne zupełnie bez związku ze zbliżającym się referendum, władze Bytomia ogłosiły, że już na jesień ruszy odbudowa linii tramwajowej do Łagiewnik.

Pozytywny wpływ referendum widoczny jest, zatem w Bytomiu coraz bardziej. Sprawy, których nie dało się załatwić latami, można załatwić w kilka minut. Inwestycje, których nie można było uruchomić, teraz ruszają. Chociażby za to już warto podziękować inicjatorom referendum. Szczególnie w chwili, gdy będziemy korzystać z miejskiego basenu, którego remont zostanie ukończony oczywiście na parę dni przed referendum.

Comments are closed.